List Otwarty do Magicznej Społeczności

List Otwarty do Magicznej Społeczności
Alan Chapman

Wraz z nadejściem ery komunikacji i kultu indywiduum, magia nie może być dłużej definiowana poprzez konkretną religię, zasady moralności, linię przekazu, region, program polityczny czy zasady estetyki.

W wyniku tego, pierwszy raz w historii, zachodni magowie, szamani, rodzimowiercy, Buddyści, wyznawcy Wudu, Nathowie, alchemicy, sufiści, Thelemici, Wiccanie, jogini, Kabaliści, poganie, magowie runiczni, chaoci i wszystkie inne magiczne kierunki postawione są obok siebie jako magiczna społeczność. Read More

Dziwny Crowley 3 – Klasy, autorzy i stopnie zakonne

Wspomnieliśmy ostatnio o “klasach” w tekstach Crowleya. Tak właściwie, tyczy się to nie tyle twórczości jego samego, co ogólnie materiału stanowiącego podstawę teoretyczną Zakonu A∴A∴. Mamy pięć klas (z czego ostatnia została wprowadzona później):

A – to bardzo niezwykłe teksty, gdyż ich treść uzyskana została – w nietypowy i trudny do opisania (nawet dla Crowleya) sposób – od istot uważanych za wysokich rangą niefizycznych wtajemniczonych. Traktuje się je jako “Święte Księgi Thelemy” i zakazuje wprowadzania w nich nawet najdrobniejszych zmian przez kogokolwiek – nawet fizycznego przywódcy Zakonu. Oczywiście, miało to na celu zapobiec manipulowaniu “natchnionymi tekstami” na korzyść “kapłanów”, jak miało to miejsce w dawnych religiach (nie trzeba daleko szukać, historię Biblii każdy zna). Przykładem klasy A jest “Księga Prawa”, na której stoi cały system Thelemy, jakiej treść sama nakazuje tłumaczenie jej i publikowanie, ale zawsze z oryginałem angielskim. Read More

Dziwny Crowley 2 – Tytułowanie i numeracja ksiąg

Zgodnie z zapowiedzią, oto nowy post z serii “Dziwny Crowley”. W tym eseju przyjrzymy się bliżej tytułowaniu i numeracji ksiąg jego autorstwa. Dla osób niezaznajomionych z tematem, przytoczę jako przykład pewien tekst klasy B (o klasach powiemy następnym razem):

Liber CXI vel Aleph, The Book of Wisdom and the Folly
[tłum.: Księga CXI lub Alef, Księga Mądrości i Głupoty]

Pierwsze, co bardzo odróżnia Crowleya od innych autorów swoich czasów, to stosowanie w tytułach słowa “liber”, co z łaciny znaczy “księga”. Najpewniej zostało to zaczerpnięte od Johna Dee, renesansowego maga, którego magia enochiańska (księgi jakiej były tytułowane właśnie tak) miała duży wpływ na twórczość Aleistera. W czasach Dee, łacina była językiem bardzo powszechnym – czasem uważanym za święty – i znał ją praktycznie każdy brytyjski uczony czy kapłan. Nasza Bestia otwarcie wyrażała dezaprobatę względem zaniknięcia tego obyczaju. Read More

Dziwny Crowley 1 – Daty w tekstach Crowleya

Drodzy czytelnicy, pragniemy Was przeprosić za brak aktywności, aczkolwiek każdy z nas pracuje w tej chwili nad bardzo czasochłonnymi projektami, których czas realizacji jest nieokreślony. Prace nad obiecanym artykułem o praktycznych metodach przekraczania Otchłani są w toku i posuwają się do przodu bardzo powoli. Aby umilić Wam oczekiwanie, postanowiłem, że od czasu do czasu będę wrzucać pewne krótkie i niewymagające większego przygotowania (a zarazem zbyt treściwe, by umieszczać je na Facebooku) ciekawostki na temat osoby Crowleya i jego dzieł. Mam nadzieję, że nieco zachęci to do studiowania literatury jego autorstwa. Read More

[Komunikat] Twórczość Aleistera Crowleya

W dniu dzisiejszym, to jest 30.09.2016 r., otrzymaliśmy wiadomość od przedstawiciela Ordo Templi Orientis z nakazem usunięcia plików zawierających dzieła Aleistera Crowleya, których prawa autorskie należą do owej organizacji. Tak też niniejsze teksty zostały skasowane:

“Gwiazda na Horyzoncie”
“Liber B vel Magi”
“Liber Cheth vel Vallum Abiegni”
“Liber OS Abysmi vel Daat”
“Liber ThIShARB Viæ Memoriæ”
“Liber Viarum Viæ”
“Liber XCV (Obudzony Świat)”

Zainteresowanych zachęcamy zatem do czytania dzieł Bestii w angielskim oryginale na stronie hermetic.com, lub poszukiwania ich polskich przekładów na własną rękę.🙂

Pozdrawiamy
Zespół Ipsissimi

Z pamiętnika Głupca cz.5 – …co?

Część pierwsza: Z pamiętnika Głupca cz.1 – Adeptus Minor
Część druga: Z pamiętnika Głupca cz.2 – Magister Templi
Część trzecia: Z pamiętnika Głupca cz.3 – Magus
Część czwarta: Z pamiętnika Głupca cz.4 – Ipsissimus


IO ΠAN!

W momencie przyjmowania stopnia, jak na złość nie było przy mnie nikogo. A w końcu zobligowany byłem złożyć przysięgę w obecności świadka! Uświadomiłem sobie wtedy, że wcale nie. Mówiący o tym głos był tylko kolejną próbą zmącenia mojego umysłu przez Choronzona. Pomyślałem jednak, iż “przecież jestem wszędzie, równie dobrze ta podłoga <dotykam jej> może posłużyć mi jako świadek”. Nie zdawałem sobie wtedy sprawy z tego, ale odegrałem w ten sposób niemal idealnie jeden z mitów o tym, jak Budda pokonał Marę w momencie swojego oświecenia.

W końcu inicjacja dobiegła końca. Odetchnąłem z ulgą i zacząłem się śmiać. “Nareszcie…”. Automatycznie zrozumiałem, w jak wielu kwestiach się myliłem. Dotarło do mnie, jak strasznie głupie było dążenie do końca i poczułem się niezwykle spokojny wiedząc, iż “mam to już za sobą”. Jednocześnie byłem w swego rodzaju udawanym oburzeniu odnośnie tego całego bullshitu, jaki krąży wokół przebudzenia, a także nieuzasadnionej zasłony powagi, która tylko wszystko utrudnia. Read More